Skip to content

Czy będziemy nieśmiertelni?

DZIAŁ: Ciekawe

Co oznacza nieśmiertelność

Niby oczywiste, ale nie całkiem, bo istnieje kilka definicji nieśmiertelności. Nieśmiertelność może być biologiczna, co oznacza zabezpieczenie przed śmiercią, a może być to po prostu zaniechanie starzenia się. Istnieje także pojęcie transhumanizmu, czyli połączeniu ludzi z maszynami. Ten sposób jest często niezaliczany do nieśmiertelności ze względu na brak żyjącego mózgu, który jest tym, co sprawia, że jesteśmy ludźmi, nie urządzeniami.

Ogólnie rzecz ujmując, nieśmiertelność określa się jako zdolność do życia bez końca. Jednak może niekoniecznie zakładać odporność na śmierć – jeśli ktoś podetnie ci gardło, to umrzesz.

Starzenie się jako choroba

Dr Aubrey de Grey z Uniwersytetu Cambridge twierdzi, że na Ziemi są już ludzie, którzy dożyją kilkuset lat. Celem de Greya jest nie spowolnienie starzenia, a jego zapobieganie. Żeby człowiek dobiegający setki czuł się jak trzydziestolatek. De Grey przedstawia starość jako chorobę, na którą można znaleźć lekarstwo. Ma nadzieję, że ostatecznie ludzie będą w stanie żyć przynajmniej tysiąc lat. Tak długie życie już może wydawać się nieśmiertelnością. De Grey kieruje fundacją badawczą SENS, która zasila wszelkie badania związane ze zwalczaniem procesów starzenia się. Wyodrębnili oni siedem przyczyn starzenia się i uważają, że ze wszystkimi można sobie poradzić.

Celem naukowca jest zmiana organizmu na poziomie komórkowym. Normalnie komórka, która umiera, w pewnym momencie przestaje być zastępowana przez kolejną. A niektóre komórki powinny umrzeć w odpowiednim momencie, a tego nie robią. Innym problemem jest nadmierne dzielenie się komórek, co ostatecznie prowadzi do raka. Wyeliminowanie tych spraw ma prowadzić do dłuższego życia.

Szacuje się, że taka możliwość będzie dostępna w ciągu dwudziestu pięciu lat. Jednak inni naukowcy nie są przekonani co do tego pomysłu i wciąż nie do końca wierzą, że naprawdę uda się w ten sposób opóźnić starzenie się.

Maszyny

Ray Kurzweil, wynalazca, sporządził plan osiągnięcia nieśmiertelności składający się z trzech mostów. Plan ma zostać zrealizowany w ciągu trzydziestu lat, więc jego celem jak na razie jest przeżycie do tego momentu.

Pierwszy most całkowicie zależy od nas i polega ona na dbaniu o siebie poprzez dietę, odpowiednią ilość snu i ćwiczenia. Chociaż są też zalecenia, które mogą wzbudzać wątpliwości. Pomysłodawca zaleca picie dziesięciu szklanek wody alkalicznej, żeby pozbyć się toksyn oraz zażywanie mnóstwa witamin i innych suplementów. Sam Kurzweil łyka na dobę dwieście pięćdziesiąt różnych tabletek.

Most drugi polega na wykorzystaniu biotechnologii, która ma wyleczyć nas ze starzenia się, a nawet ma odmładzać. Kurzweil porównuje nas do samochodów – jeśli coś się zepsuje, dana część zostanie wymieniona na nową i człowiek może funkcjonować jeszcze lepiej. Twierdzi, że ludzie będą w stanie sterować ekspresją genów.

Most trzeci to nanotechnologia i sztuczna inteligencja. Nanoboty, czyli miniaturowe maszyny o wielkości komórki krwi, mają wchodzić do organizmu i naprawiać to, co zepsute. Mówi się, że zaczną być dostępne już w następnej dekadzie.

Co więcej, planowane jest przeniesienie naszych umysłów do robotów. Ludzka inteligencja zostałaby podwyższona, nawet istniałaby możliwość rozmów telepatycznych. Inicjatywa 2045, która powstała w Rosji, skłania się ku tej wersji nieśmiertelności. Jej założyciel, Dimitri Itsakow zakłada, że w 2045 roku będzie możliwe całkowite połączenie mózgu z maszyną. Pierwszym krokiem, który ma być spełniony jeszcze przed końcem tej dekady, to awatar, kontrolowany przez mózg za pomocą interfejsu. To ma szczególnie pomóc ludziom niepełnosprawnym fizycznie lub tym, którzy pracują w niebezpiecznych warunkach.

Drugim krokiem ma być system, który podtrzymuje życie mózgu, a następnie może być podłączony pod dany awatar. Jednak do tej pory badania nie kończyły się sukcesem – jak na razie najbliżej osiągnięcia celu jest dr White, który w latach siedemdziesiątych przeprowadzał transplantację głowy małp. Jednak wciąż efekty badań są niewystarczające, żeby zapewnić mózgowi odpowiednie środowisko do życia i prawidłowego funkcjonowania.

Itsakow zamierza ściągnąć świadomość do komputera, dzięki czemu ludzie mogliby żyć wiecznie, ale wirtualnie.
Ostatni krok zakłada nie tylko zainstalowanie naszych umysłów na chip, ale także do innych ciał. Tylko że te ciała byłyby hologramami, zdolnymi do, między innymi, przechodzenia przez ściany.

Pożyjemy, zobaczymy.